„Wesele” po mazowszańsku – z wizytą w Karolinie i Łowiczu

W dniach 24–25 października 2026 roku wyruszyliśmy w okolice Warszawy, aby obejrzeć niezwykłe widowisko Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze”. Jak to jednak często bywa podczas naszych uniwersyteckich wyjazdów, główny cel podróży stał się okazją do poznania także innych miejsc i skarbów polskiej kultury. Dzięki staraniom prezes naszego Uniwersytetu, Marii Zielony, inicjatorki i organizatorki wyjazdu, odwiedziliśmy historyczny Karolin, zachwyciliśmy się nową interpretacją narodowego dramatu oraz poznaliśmy Łowicz – nazywany kolorową stolicą polskiej wsi. Były to dwa dni pełne wrażeń, spotkań z tradycją i artystycznych odkryć.

Dzień pierwszy – w sercu „Mazowsza”

Naszą przygodę rozpoczęliśmy w Karolinie, historycznej siedzibie zespołu „Mazowsze”, gdzie mieści się Centrum Folkloru Polskiego. Podczas zwiedzania pałacowych wnętrz, pod opieką przewodniczki, poznaliśmy historię zespołu, którego początki wiążą się z działalnością Tadeusza Sygietyńskiego i Miry Zimińskiej-Sygietyńskiej. Szczególną uwagę zwróciliśmy na gabinet współtwórczyni „Mazowsza” oraz ekspozycję przedstawiającą najważniejsze wydarzenia z dziejów tej niezwykłej formacji. W kolejnych salach odbyliśmy swoistą podróż przez polskie regiony i ich tradycje muzyczne, taneczne oraz obrzędowe. Z zainteresowaniem oglądaliśmy instrumenty, kostiumy sceniczne i liczne eksponaty ukazujące bogactwo kultury ludowej. Dowiedzieliśmy się również, że kostiumy wykorzystywane przez artystów nie są wiernymi kopiami tradycyjnych strojów ludowych. Zostały odpowiednio przekształcone, by sprostać wymaganiom sceny, a jednocześnie zachować charakterystyczne cechy regionalnych ubiorów. Wizyta w Centrum Folkloru Polskiego pozwoliła nam lepiej zrozumieć, jak wiele pracy, wiedzy i artystycznej wrażliwości potrzeba, by tradycja mogła żyć również we współczesnym świecie.

Najważniejszym wydarzeniem dnia był jednak wieczorny spektakl „Mazowszem malowane – wesele polskie”. Uczestniczyliśmy w wyjątkowym przedstawieniu, którego polska premiera była zarazem światową prapremierą! Uroczystość zgromadziła znakomitych gości, wśród których znalazła się wnuczka Feliksa Nowowiejskiego, kompozytora, którego muzykę wykorzystano w spektaklu, a także przedstawiciele władz samorządowych.

Twórcy widowiska połączyli literaturę, muzykę, śpiew, taniec i grę aktorską, tworząc oryginalną interpretację „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego. Fragmenty dramatu przeplatały się z pieśniami i tańcami weselnymi, a ludowa oprawa nadała znanej historii nowy, niezwykle sugestywny wymiar. Pod barwną, pełną energii formą sceniczną kryje się ważne przesłanie: brak porozumienia i wspólnego działania może przekreślić szansę na realizację najważniejszych społecznych i narodowych celów.

W przeciwieństwie do pesymistycznej wymowy oryginału twórcy współczesnej adaptacji pozostawili widzom nadzieję na lepsze jutro. To właśnie ten akcent sprawił, że przedstawienie stało się nie tylko artystycznym przeżyciem, lecz także okazją do refleksji. Obejrzeliśmy widowisko nowe, niepowtarzalne i pełne emocji, które na długo pozostanie w naszej pamięci.

Po intensywnym dniu skorzystaliśmy z gościnności kompleksu „Mazowsze”, gdzie czekały na nas noclegi i możliwość wspólnego posiłku. Był to również czas na rozmowy i dzielenie się wrażeniami z obejrzanego spektaklu.

Dzień drugi – Łowicz, czyli kolorowa stolica polskiej wsi

W drodze powrotnej odwiedziliśmy Łowicz, miasto, które od pokoleń kojarzy się z barwnymi wycinankami, pasiastymi strojami i bogactwem lokalnego folkloru. Charakterystyczne łowickie wzory spotykamy dziś nie tylko na tradycyjnych wyrobach, lecz także na pamiątkach, ubraniach, torbach, kubkach i przedmiotach codziennego użytku. Ich popularność świadczy o tym, że kultura ludowa wciąż inspiruje i pozostaje ważną częścią naszej tożsamości.

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od muzeum, w którym zgromadzono eksponaty związane z historią, etnografią i sztuką regionu. Choć placówka zachowała tradycyjny charakter i nie przyciąga multimedialnymi atrakcjami, okazała się miejscem niezwykle interesującym. Każdy z nas mógł znaleźć coś dla siebie – od zabytków archeologicznych i przedmiotów dokumentujących życie dawnych mieszkańców, przez bogate zbiory etnograficzne, aż po dzieła sztuki barokowej. Wizyta pokazała nam, jak różnorodne oblicza ma dziedzictwo tego regionu.

Następnie wyruszyliśmy na indywidualne zwiedzanie miasta. Jedni skierowali swoje kroki do zabytkowych świątyń, w tym Bazyliki Katedralnej, inni podziwiali kamieniczki Starego Rynku. Wszystkich przyciągał jednak Nowy Rynek – miejsce wyjątkowe na mapie Polski. Zachował on swój pierwotny, trójkątny kształt i należy do zaledwie trzech tego rodzaju rynków w Europie.

Spacerując ulicami Łowicza, mogliśmy lepiej poznać jego historię, architekturę i codzienne życie. Przekonaliśmy się, że to miasto ma znacznie więcej do zaoferowania niż charakterystyczne ludowe wzory, z którymi jest powszechnie kojarzone.

Dwa dni pełne wrażeń

Nasz październikowy wyjazd okazał się czymś więcej niż tylko wyprawą na spektakl. W Karolinie poznaliśmy historię zespołu „Mazowsze” i uczestniczyliśmy w wyjątkowym wydarzeniu artystycznym, a w Łowiczu odkrywaliśmy bogactwo lokalnych tradycji oraz zabytków. Połączyliśmy przyjemność wspólnego podróżowania z poznawaniem polskiej kultury i refleksją nad jej znaczeniem.

Tekst: Elżbieta Hejnowicz-Wojciechowska

Zdjęcia: Jakub Rzeźniczak

Nie znaleziono żadnych obrazów.

Przydatne linki