Z księgi Grochowiaka – stworzone przez nas, dla nas

W gościnnych progach Miejskiej Biblioteki Publicznej, w dniu 14 października 2026 roku, odbyło się niezwykłe spotkanie z poezją Stanisława Grochowiaka. Widowisko poetyckie „Z księgi Grochowiaka”, przygotowane przez aktorów z Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Lesznie, skupionych w „Teatrzyku przy stoliku”, stało się hołdem złożonym poecie w 50. rocznicę jego śmierci. Nieprzypadkowo rok 2026 został ogłoszony przez miasto Leszno Rokiem Stanisława Grochowiaka. Tu bowiem poeta urodził się i przeżył swą młodość.
Na scenie otworzyła się symboliczna księga, z której aktorzy wydobywali kolejne wiersze – pełne niepokoju, refleksji, nieoczywistych obrazów i trudnych pytań o człowieka oraz świat. Pomiędzy recytacjami rozbrzmiewał głos reżysera, Marka Prałata, który niejako wcielił się w samego poetę, przybliżając słuchaczom myśli mogące towarzyszyć artyście w akcie tworzenia. Słowo poetyckie splatało się z muzyką, a subtelne mormorando chóru budowało nastrój skupienia i zadumy.
Szczególną rolę odegrał gościnnie występujący chór Domu Pieśni Kobiet, prowadzony przez dyrygentkę Izabelę Grunwald. Jego śpiew, niczym głos antycznego chóru greckiego, komentował i dopełniał recytowane utwory, tworząc z poezją przejmujący dialog. Finałowa pieśń solistki chóru, z akompaniamentem akordeonu Łukasza Pawlika, stała się pięknym, pełnym emocji zwieńczeniem spektaklu.
Wśród licznie zgromadzonej publiczności znaleźli się zaproszeni goście, w tym syn i wnuk poety. Ich obecność nadała wydarzeniu szczególny wymiar, łącząc pamięć o twórcy z żywą obecnością jego poezji.
Poezja Grochowiaka nie jest łatwa w odbiorze. Jego wiersze, wymagające uważności i otwartości na wieloznaczność, nie zawsze poddają się prostemu odczytaniu. A jednak tego wieczoru słowo, muzyka i gest stworzyły przestrzeń, w której można było zatrzymać się, wsłuchać i pozwolić poezji przemówić własnym głosem. Widowisko było piękne i przejmujące, a skupienie widowni świadczyło o tym, że trudna poezja potrafi dotknąć najczulszych strun ludzkiej wrażliwości.
O organizacyjną stronę wydarzenia zadbała Janina Mazur. Spotkanie zakończyła prezes Maria Zielony, dziękując wszystkim wykonawcom, zaproszonym gościom oraz dyrektorce Miejskiej Biblioteki Publicznej za udostępnienie sali widowiskowej i stworzenie przestrzeni dla tego wyjątkowego przedsięwzięcia.
Po artystycznych przeżyciach przyszedł czas na rozmowy przy kawie i cieście. W serdecznej atmosferze można było jeszcze przez chwilę pozostać blisko poezji, muzyki i wspólnych wzruszeń.
„Z księgi Grochowiaka” było czymś więcej niż widowiskiem poetyckim. Stało się spotkaniem z człowiekiem ukrytym za słowem, z jego wrażliwością i niepokojem, a także dowodem na to, że poezja – nawet ta wymagająca i niełatwa – wciąż potrafi poruszać, skłaniać do refleksji i pozostawać w nas długo po tym, gdy umilkną ostatnie słowa.

Tekst: Elżbieta Hejnowicz-Wojciechowska
Zdjęcia: Jakub Rzeźniczak i Leszek Plitt

Przydatne linki