Mirosława Wieczorek-Stachowicz nie jest podróżniczką, ale poleciała do Nowej Zelandii, bo tam mieszka syn z rodziną. Tam są jej wnuki…
Na spotkaniu w Klubie Podróżnika wspominała o Fidżi i Samoa – dwóch wyjątkowych, rajskich archipelagach na Pacyfiku – gdzie spędzała rodzinne wakacje. Była to bardzo ciekawa opowieść o jej wrażeniach. O pobytach w miejscach wypoczynkowych. O życiu ludzi i o pięknie przyrody.
Mam nadzieję, że dotrzyma słowa i wróci do nas, aby opowiedzieć także o Nowej Zelandii.
Tekst: Elżbieta Mikołajczak-Śmiśniewicz
Zdjęcia: Helena Sierpowska
Tekst: Elżbieta Mikołajczak-Śmiśniewicz
Zdjęcia: Helena Sierpowska























