Szczekanie, które niesie prośbę o pomoc i spojrzenia pełne nadziei – tak przywitało darczyńców schronisko dla bezdomnych zwierząt w Henrykowie. Członkowie Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Lesznie udowodnili, że empatia nie ma granic, przekazując zebraną karmę najbardziej potrzebującym czworonogom.
Wizyta w schronisku to zawsze emocjonalny sprawdzian. Już od progu słychać chór głosów: głośne szczekanie psów i ciche, nieśmiałe miauczenie kotów. Każdy z tych dźwięków to inna historia, często naznaczona smutkiem i samotnością. W oczach zwierząt, obok rezygnacji, wciąż tli się jednak ogromna wiara w to, że człowiek, który staje przed klatką, okaże się tym jedynym.
Dar, który znaczy więcej niż posiłek
Dzięki zaangażowaniu słuchaczy UTW udało się zebrać znaczną ilość karmy, która trafiła już do misek podopiecznych placówki w Henrykowie. Choć każda puszka czy worek suchej karmy to realne wsparcie bytowe, dla tych zwierząt równie ważny był sam gest odwiedzin i pamięci.
„Spodziewałam się, że nie będzie łatwo, ale emocje na miejscu przerosły moje najśmielsze oczekiwania. Obraz tych zwierząt zostaje w sercu na długo. Dlatego obiecałam sobie, że to nie jest jednorazowy gest.”
Akcja trwa nadal – dołącz do nas
Wielkie podziękowania należą się każdemu, kto dołożył swoją cegiełkę do tej szlachetnej zbiórki. Sukces akcji stał się impulsem do jej kontynuowania. W klubie UTW nadal będzie wystawiony specjalny karton, do którego można wrzucać dary dla zwierząt.
Zachęcamy wszystkich, którym los bezdomnych psów i kotów nie jest obojętny, do dalszego wsparcia. Każdy kilogram karmy to merdający ogon i nadzieja na lepsze jutro dla naszych braci mniejszych.
Tekst i zdjęcia – Małgorzata Frątczak, (ASz)























